Blog KOMUNIKACJA WEWNĘTRZNA OD KUCHNI

3 kierunki komunikacji wewnętrznej do usprawnienia

W zeszłym tygodniu pisałam o 4 poziomach komunikacji, a dziś przyjrzymy się 3 kierunkom. Szczególnie 2 z nich często wychodzą mi w audytach jako problematyczne.

Zanim jednak wpis to mam dla Was zaproszenie na serię mini webinarów o narzędziach komunikacji wewnętrznej realizowanych przez IT DEV. Najbliższy już 21 kwietnia. Więcej informacji i zapisy tutaj.

To wracamy do teorii komunikacji. Możemy wyszczególnić 3 kierunki komunikacji. Każdy z nich jest ważny i w firmie powinny śmigać wszystkie z nich. Jeśli w Waszych firmach jest tylko 1 rodzaj, niech włączy się lampka alarmowa. Powinniśmy dbać o każdy kierunek komunikacji, rozwijać je, zapewnić odpowiednie działania w każdym z tych obszarów.  

3 kierunki komunikacji wewnętrznej

1.    komunikacja góra-dół – to komunikacja od kadry kierowniczej (zazwyczaj od zarządu, ale może być także od kierownika, od przełożonego) do pracowników. Idzie z (naj)wyższego szczebla do tego najniższego w strukturze organizacyjnej. To tu mamy town halle, gdzie zarząd mówi a pracownicy słuchają (bez zadawania pytań), to tu mamy intranet, gdy publikujemy wytłumaczenie ostatnich decyzji zarządu.

Tylko taka komunikacja, czyli monolog z góry, jest niewystarczająca. To jak oglądanie telewizora albo słuchanie radia. Odbiorcy nastwieni są tylko na odbiór. To zdecydowanie za mało. Podstawą komunikacji wewnętrznej jest dialog.
Z doświadczenia wiem, że w tym obszarze komunikacji góra-dół (szczególnie od zarządu) robicie dużo i macie do tej części komunikacji liczne narzędzia. Czas więc poświęcić więcej czasu na te trudniejsze pozostałe 2 kierunki.

2.    komunikacja dół-góra – to kierunek odwrócony dla komunikacji. Dół przekazuje informacje lub udziela informacji zwrotnej do góry, czyli informacja idzie od pracowników do kadry kierowniczej (zarządu, managera, przełożonego, mistrza zmiany itp.). To klucz w komunikacji wewnętrznej, to tu jest szansa na dialog.
Ale nawet jeśli ta komunikacja oddolna jest, to góra nie może tylko słuchać. Za tym musi iść także usłyszenie i co ważniejsze wykorzystanie tych pozyskanych informacji do zamiany, usprawnienia, ulepszenia funkcjonowania komunikacji wewnętrznej, jak i całej firmy.  

Niestety doświadczenie podpowiada mi, że nie jest dobrze w firmach z komunikacją oddolną. Robimy coraz więcej w tym obszarze, np. audyty, inne badania, pytania w skrzynkach pytań czy podczas spotkań, przypominamy kadrze o wadze informacji zwrotnej, mamy skrzynki pomysłów i usprawnień. Ale niestety za często od Was słyszę, że na zebraniu informacji się kończy, że niewiele się z nią dalej dzieje. Czyli słuchamy i może nawet słyszymy, ale nie wykorzystujemy pozyskanych danych.

Być może dlatego, że nie ufamy, że nadawcy mogą mieć rację, że są wystarczająco kompetentni, że mogą mieć sensowne podpowiedzi. To duży błąd. To zmarnowany potencjał. To traktowanie pracowników jako siłę roboczą bez umysłu i serca.

3.    komunikacja pozioma – ostatnim elementem jest komunikacja pomiędzy zespołami, pracownikami 1:1, fabrykami, oddziałami itp., w zależności od tego, co tam w firmie macie. Czyli tu jest komunikacja projektowa, zadaniowa, taka codzienna do realizacji zadań.

I z doświadczenia wyniesionego z audytów komunikacji wewnętrznej, które robię w Waszych firmach, wiem, że najsłabszym ogniwem jest komunikacja między zespołami.
Polecam przyjrzeć się temu obszarowi i zadbać mocno o ten kierunek komunikacji. To tu jest codzienność. Bez tego szwankuje komunikacja całej organizacji na poziomie zadaniowym, a to tu przecież jest biznes, tu są efekty i pieniądze.   

******

Sprawdźcie też:
Facebooka bloga @blogkwok,  LinkedIn (zapraszam do sieci kontaktów) i na Twittera @maja_biernacka
szkolenia otwarte z komunikacji wewnętrznej (także online)
• newsletter – zapisz się tutaj i odbierz bezpłatnego ebooka

Fot.: Pixabay.com